Zespół
Pięć osobowości
Petter
Wokalista zespołu Pökitzø. Głos, który potrafi przejść od delikatnego szeptu do dźwięku zdolnego zatrzymać autobus (a przynajmniej rozmowę przy barze).
Na scenie sprawia wrażenie, jakby dokładnie wiedział, co robi. Prowadzi publiczność przez emocje z elegancją i wyrafinowaniem. Śpiewa tak, jakby każda piosenka była ważna. A czasem nawet trochę ważniejsza niż powinna. Poza sceną zupełnie normalny. Co budzi pewne podejrzenia.
SzczePan
Posiadacz największego sprzętu – co pozostali przyznają z zazdrością.
Podczas gdy inni zamieniali pasje na sposób na życie, on zrobił odwrotnie – od zbierania złomu przeszedł do kolekcjonowania talerzy, werbli i wszystkiego, co można uderzyć.
Od zawsze wystukuje rytmy na wszystkim i wszystkich wokół. W zespole teoretycznie odpowiada za rytm, ale miesza się także we wszystko inne.
Liczyć potrafi tylko do czterech – na szczęście w kółko.
Tomek Paradowski
Więcej basu niż przewiduje regulamin.
Na scenie prowadzi gwałtowną wymianę zdań ze swoim instrumentem. Jego gra porusza publiczność i jego samego jednocześnie. Dostarcza niskich tonów w ilościach budzących szacunek i niepokój. Tomek – jeszcze więcej basu w basie.
Pan Adam
Człowiek zagadka.
Na scenie zachowuje spokój, po czym bez ostrzeżenia wywołuje ekstatyczne emocje. Styl: precyzyjny, hipnotyczny i niepokojąco skuteczny. Potrafi rozpoznać fałszywy dźwięk z kilku kilometrów.
Pardziu
Gitarzysta, o którym sam Joe Satriani powiedział: nie znam człowieka.
Groove ważniejszy niż zasady. Próbuje przemycać bluesa do brzmienia zespołu – zwykle bezskutecznie. Prywatnie nudny i znudzony, za to kiedy zaczyna grać świat zastyga. Na szczęście wie kiedy przestać żeby uniknąć jego zagłady.
